Koreańska pielęgnacja Popularne

BANILA CO Clean It Zero Classic- recenzja olejku do mycia twarzy

Luty 26, 2017
BANILA CO Clean It Zero Classic

Wyjątkowy olejek do oczyszczania twarzy, BANILA CO Clean It Zero Classic, przybywa do nas w… stałej formie. Sorbetowaty krem rozpuszcza się pod wpływem ciepła i delikatnie zmywa makijaż oraz brud. Ten światowy bestseller był na mojej liście marzeń już od dłuższego czasu i zdecydowanie mnie nie rozczarował 🙂 . Oczyszcza, nawilża, ślicznie pachnie, a dzieki swojej strukturze pozwala się wygodnie nabierać oraz rozprowadzać po twarzy bez ubytków produktu.

Skład BANILA CO Clean It Zero Classic

W składzie widnieje ekstrakt z papai o działaniu złuszczającym, przeciwzapalnym i łagodzącym. Dodatkowo wyciąg z aceroli, o również wysokim stężeniu witaminy C. Analizując pozostałe składniki znajdziemy tam sporo witaminy A, czy substancji o działaniu antyoksydacyjnym.

Z rzeczy potencjalnie szkodliwych CosDNA wymienia butyloparaben (konserwant chroniący produkt przed rozwojem bakterii), ale zachowałabym w tym wypadku spokój. Składnik na rynku dopuszczany jest jedynie w bardzo ograniczonym stężeniu. Dodatkowo jest jednym z najlepiej przebadanych konserwantów, stosowanych szeroko w produkcji żywności, czy leków. W kosmetykach uznawany jest za bezpieczny, za wyjątkiem stosowania u dzieci poniżej lat 3.

BANILA CO Clean It Zero Classic

BANILA CO Clean It Zero Classic

Z rzeczy budzących kontrowersje mamy tu olej mineralny. Parafina umożliwia uzyskanie stałej struktury i sorbetowatej faktury. Choć wiem, że wiele osób się jej obawia, osobiście nie panikowałabym tak bardzo na jej widok. Olej mineralny jest składnikiem neutralnym dla skóry, który nie uczula, nie podrażnia i nie wnika wgłąb skóry. Choć osobiście nie aplikowałabym sobie na cerę kremu opartego głównie o olej mineralny, to zastosowany w produkcie do demakijażu (który spędza dosłownie kilka chwil na naszej twarzy) zupełnie nie budzi we mnie kontrowersji. Jeśli jednak wolicie go unikać – istnieje wersja BANILA CO Clean It Zero Purity, która jest wolna od wszystkich potencjalnie irytujących składników 🙂 .

Pełen skład dostępny jest na CosDNA.

Konsystencja i właściwości

Jak wspomniałam wyżej BANILA CO Clean It Zero Classic przychodzi do nas w formie stałej. Ma to znaczenie przy podróżowaniu – nigdy więcej rozlanego olejku w kosmetyczce 🙂 . Słoik jest z porządnego, grubego plastiku, a do całości dołączona jest szpatułka do nakładania produktu. Bardzo doceniam taki gest, dzięki temu wkładanie rąk do środka można ograniczyć do minimum.

BANILACO Clean It Zero - konsystencja

Konsystencja olejku Clean It Zero Classic

Olejek ma delikatny, kwiatowo – cytrusowy zapach. Na szczęście jest on na tyle delikatny, że zupełnie nie wadzi. Jeśli jednak jesteście mocno wyczuleni na perfumy w kosmetykach, to musicie mieć to na uwadze. Struktura przypominająca sorbet zacznie topić się w dłoniach, gdy zaczniemy masaż twarzy. Dzięki możemy nabrać oraz rozprowadzić odpowiednią ilość produktu, bez rozlewania i tracenia kosmetyku.

Jak stosować?

BANILA CO Clean It Zero Classic to krok 1 w naszej koreańskiej pielęgnacji. Zmyć makijaż z oczu oraz ust (jeśli używamy ciężkich lub wodoodpornych produktów, pozwoli nam to lepiej doczyścić cerę). Lekko zmoczyć twarz. Nabrać produkt na szpatułkę i delikatnie rozprowadzić. Pod wpływem tarcia oraz naszego ciepła kosmetyk zmieni konsystencję w płynny olejek. Masujemy cerę kilka minut (dodajć ewentualnie trochę letniej wody) dając mu czas na rozpuszczenie naszego makijażu oraz zanieczyszczeń zebranych po całym dniu (w tym momencie lubię chwycić za szczotkę soniczną do mycia twarzy). Spłukujemy całość ciepłą lub letnią wodą. Następnie sięgamy po żel do na bazie wody – w myśl idei podwójnego oczyszczania.

Podsumowanie

BANILA CO Clean It Zero Classic - opakowanie

Opakowanie BANILA CO Clean It Zero Classic

Skuteczny pierwszy krok podczas mycia twarzy. Dzięki stałej strukturze można nabrać z pojemniczka dokładnie tyle produktu, ile potrzebujemy. BANILA CO Clean It Zero Classic łatwo się rozprowadza, skutecznie rozpuszcza makijaż i delikatnie pielęgnuje cerę. Dla mnie to krok do przodu na tle płynnych olejków, których zawsze wyciśnie mi się za dużo i dobra połowa wyląduje w zlewie lub na moich dłoniach, ale nie na twarzy. Dla osób z cerą wrażliwą polecam sięgnąć po wersję Purity zamiast Classic. Unikniecie w ten sposób wszystkich potencjalnie drażniących lub kontrowersyjnych składników.

Czy kupię ponownie: tak, może następną wersje Purity z ciekawości 🙂

Ocena: 4/5 (olej mineralny mnie nie odstrasza, ale skoro istnieje wersja bez niego, to znaczy, że się da zrobić to lepiej 🙂 )

Cena: 100 zł

Zalety:Wady:
 stała formuła pozwala nabrać dokładnie tyle, ile potrzebujemy olej mineralny (dyskusyjne)
 możemy dokładnie rozprowadzić produkt na twarzy, bo nie leje się nam z rąk dostępność
 bardzo delikatnie oczyszcza cena
 uroczy, delikatny zapach
 w składzie dużo produktów z witaminą A, C + składniki przeciwzapalne

Zobacz także

5 komentarzy

  • Odpowiedz Hannuszka Marzec 2, 2017 at 8:18 am

    Zacznę od komplementu, który od dawna Ci się należy: bardzo lubię to Twoje porządne i wnikliwe podejście do recenzji kosmetyków – czyli od składu przez sposób użytkowania po efekty 🙂 Ale do sedna: czy gdy używasz takiego tłustego, olejkowego produktu do oczyszczania twarz razem ze szczotką soniczną, to nie masz potem problemu z doczyszczeniem szczotki? Kuszą mnie te wszystkie olejki, czytam o nich i wzdycham, ale jednak trwam tylko przy żelach i piankach właśnie ze względu na obawę typu „czy ja to masło dam potem radę wypłukać ze szczotkowego włosia?”. Pozdrawiam!

    • Odpowiedz Chok Chok Marzec 2, 2017 at 10:26 am

      Bardzo Ci dziękuję 🙂 To są takie momenty kiedy człowiek sobie myśli, że warto to robić 🙂 🙂

      Jeśli chodzi o „oleistość” olejków – osobiście nie korzystam z naturalnych olejów do demakijażu (np. kokosowego), bo nie służy to mojej cerze, więc i o kondycji szczotki cieżko mi się wypowiedzieć. Aczkolwiek takie zmywanie zostawia tłustą warstwę na twarzy, więc na szczotce pewnie też (wyobrażam sobie, że byłaby potrzeba domyć ją żelem pod ciepłą wodą).
      Jeśli zaś chodzi o „olejki do mycia twarzy” (czyli produkty opisane jako takie w sklepie) to one raczej bardzo ładnie się zmywają, prawie do matu. Niezależnie, czy sprowadzisz sobie taki własnie jak tutaj z BanilaCo, czy weźmiesz klasyk z Bielendy z Hebe, czy Rossmanna :). Wystarczy spłukać ciepłą wodą, osuszyć i wszystko ładnie sie wymywa, bez tłustej warstwy :).

      Oczywiście szczotka soniczna jest silikonowa, więc generalnie jest to materiał, przy którym bardzo łatwo o utrzymanie higieny 🙂

  • Odpowiedz Hannuszka Marzec 2, 2017 at 2:07 pm

    Ooo, dzięki za odpowiedź! No to może się wreszcie odważę i skuszę na jakieś olejkowe smarowidło demakijażowe 🙂

  • Odpowiedz Patrycja Kwiecień 20, 2017 at 3:26 pm

    Woooow cena dość spora, zamów kolejnym razem prosto z ebaya. Wyniesie 40-60 zł 😉

    • Odpowiedz Chok Chok Kwiecień 21, 2017 at 7:43 am

      A masz jakichś sprzedawców eBay’owych godnych polecenia? 🙂 Jest kilka osób, którym ufam (bo można łatwo sprawdzić, że są oficjalnym dystrybutorem wielu marek), ale z reguły mają też wyższe ceny produktów 🙂

    Skomentuj