Koreańska pielęgnacja

Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick – recenzja sztyftu oczyszczającego

Kwiecień 9, 2018
Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick

Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick to sztyft do oczyszczania, który jest ekstremalnie szybki w użyciu i naprawdę skuteczny w rozpuszczaniu filtru przeciwsłonecznego i makijażu. Nie zawsze podczas podróży spędzamy czas w pięknych hotelach z łazienką, czasami koczujemy na pustyni, przedzieramy się przez dżunglę i opędzamy się od komarów pod namiotem – i tu wkracza sztyft. One to rule them all. Jeden kosmetyk, który przy minimalnej ilości wody pozwoli doczyścić twarz. Zawsze w ramach podwójnego oczyszczania możemy po umytej buzi przejechać nim raz jeszcze 😀 .

Formuła i właściwości

Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick to prawie dwustopniowy demakijaż w formie sztyftu. Rozprowadzany na twarzy działa jak olejek i rozpuszcza makijaż,  natomiast po dodaniu wody spienia się i pozwala domyć skórę. Przyznam, że jest to dla mnie nowość i nie miałam wcześniej w rękach produktu tego typu. Zdecydowanie dobrze radzi sobie z demakijażem i rozpuszcza nawet najbardziej uparte, wodoodporne tusze 🙂 .

Z reguły produkty określane jako „cleansing stick” stanowią alternatywę dla żelu lub pianki w dwustopniowym oczyszczaniu, jednak produkt z Caolion nie ma w składzie wody i mocniej osadzony jest po stronie olejowej. Mimo to przy połączeniu z wodą wytwarza się lekka piana, która pomaga domyć resztki makijażu. Osobiście na koniec nie mogłam sobie odmówić drugiego mycia (żelem), przez co ciężko mi oszacować jak sprawdziłby się gdyby oczyszczać twarz raz i tylko nim, przez dłuższy czas. Nie chcę przeprowadzać takiego eksperymentu, ponieważ przy mojej tłustej i niesfornej cerze każde dłuższe zaniedbanie w oczyszczaniu przekłada się na miesiące walki z bliznami po trądziku. Zapewne osoby z cerą normalną nie miałyby takiego problemu. Jednak korzystałam ze sztyftu przez ok 3 tygodnie i naprawdę polubiłam go za łatwość i szybkość aplikacji. Wylądował w mojej podróżnej kosmetyczce i czeka na przyszłe wojaże, a ja niecierpliwię się żeby wytestować go pod namiotem 🙂 .

Produkt ma lekki zapach (apteczny?), który jednak mi nie przeszkadzał w trakcie aplikacji. Dodatkowo w sztyfcie widoczne są zatopione „czarne kropki”, której jednak są na tyle delikatne, że nie fundują nam przymusowego peelingu.

Caolion Pore Make-up Cleansing Stick

Skład Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick

Te czarne kropki znajdują się w sztyfcie ze względu na wykorzystanie węgla aktywnego (Charcoal Powder) i pyłu wulkanicznego (Volcanic Ash) w składzie Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick.

Za efekt piorąco – myjący i pianę zapewne głównie odpowiadają sól sodowa estru alkoholu dietyloheksylowego i kwasu sulfobursztynowego (Diethylhexyl Sodium Sulfosuccinate) i kokamidopropylobetaina (Cocamidopropyl Betaine) w roli składnika łagodzącego potencjalne drażniące działanie tego pierwszego. Tak czy siak – jedno i drugie bardzo łagodne 🙂 .

Całośc oparta jest w zdecydowanej większości o oleje. Na pierwszym miejscu w składzie (a więc składnikiem stanowiącym główną część produktu) znajduje się olej z nasion słonecznika (Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil). Wykazuje on działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, łagodzące, nawilża, natłuszcza i jest bogaty w witaminę E. Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick posiada w składzie również silnie nawilżający, łagodzący i przeciwzapalny sok aloesowy (Aloe Barbadensis Leaf Extract), czy wyciąg z rumianku rzymskiego (Anthemis Nobilis Flower Extract).

Dodatkowo znajdziemy tu szereg olejków o działaniu przeciwzapalnym, natłuszczającym, czy łagodzącym, np. olejek z liści eukaliptusa (Eucalyptus Globulus Leaf Oil), olejek z drzewa herbacianego (Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil),  olejek z kamelii japońskiej (Camellia Japonica Seed Oil), olejek z nasion krokosza barwierskiego (Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil)… i wiele innych. Sami zobaczcie jak napakowany jest skład poniżej 🙂 .

Pełen  skład:

Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Diethylhexyl Sodium Sulfosuccinate, Cetyl Ethylhexanoate, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, Silica, Sodium Peg-7 Olive Oil Carboxylate, Volcanic Ash, Butylene Glycol, Charcoal Powder, 1,2-hexanediol, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Artemisia Annua Extract, Camellia Japonica Seed Oil, Camellia Sinensis Leaf Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Chamaecyparis Obtusa Oil, Citrus Paradisi (Grapefruit) Seed Oil, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Punica Granatum Seed Oil, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Santalum Album (Sandalwood) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, D-limonene

Stosowanie

Sztyft wysuwam lekko z opakowania i rozprowadzam po suchej twarzy pozwalając makijażowi stopniowo się rozpuszczać. Następnie lekko zwilżam dłonie i masując spieniam kosmetyk. Na koniec całość spłukuję letnią wodą przy zamkniętych oczach. To ostatnie jest dość istotne, bo choć Caolion Pore & Make-up Cleansing Stick nie drażni jako olejek, to po spienieniu już tak i ciężko mi ocenić, czy jest to kwestia formuły produktu, czy resztek makijażu. Gdyby ktoś miał wątpliwości jak przeprowadzić ten proces w praktyce – polecam poniższy filmik 😀 .

Podsumowanie

Świetny sposób na oczyszczanie w podróży, szczególnie samolotowej i gdy nie chcemy nadawać bagażu. Zawsze jest to jedna rzecz mniej do przeźroczystego woreczka i kontroli lotniskowej. Oczywiście w domu nie zrezygnowałabym z klasycznego, dwustopniowego oczyszczania, ale w warunkach polowych każdy taki „lifehack” jest na wagę złota 🙂 .

Moja ocena: 5/5 (jako oczyszczanie „na szybko” lub w podróży)

Cena: 86 zł

Pojemność: 50 g

Zalety:Wady:
 Idealny do podróży Mało wydajny
 Skutecznie usuwa makijaż
 Błyskawiczna aplikacja
 Bardzo naturalny, zrozumiały skład

Zobacz także

2 komentarze

  • Odpowiedz Kaba Kwiecień 10, 2018 at 12:45 pm

    Czyli, że jedzie z nami na Woodstock? To znaczy… Mam na myśli – Pol’and’Rock Festival? 😀

    • Odpowiedz Chok Chok Kwiecień 11, 2018 at 5:57 am

      Zdecydowanie dobra opcja festiwalowa 😉 . Szczególnie, że dostęp do wody na Woodstocku bywa problematyczny. Ale widzę tu jeszcze jeden plus – dzięki zawartości pyłu wulkanicznego i węgla będzie się pięknie komponował z pyłem i kurzem 😀

    Skomentuj