Koreańska pielęgnacja

COSRX BHA Blackhead Power Liquid – recenzja

Luty 8, 2017
COSRX BHA Blackhead Power Liquid

Mój święty graal, któremu zawdzięczam nie tylko uporanie się z makabrycznym wysypem z ostatnich miesięcy, ale również swoisty efekt *glow*, który obserwuję ostatnio na swojej cerze. Skuteczność kwasów BHA opiewana jest od dawna w Internecie, więc naturalnie, jako posiadaczka cery tłustej i z makabrycznie rozszerzonymi porami, zdecydowałam się po nie sięgnąć. Swoją przygodę zaczęłam od słynnego Paula’s Choice, który niestety bardzo mnie rozczarował. Na szczęscie pomimo tego zdecydowałam się kupić COSRX BHA Blackhead Power Liquid. Ten cudak totalnie wywrócił mój świat do góry nogami 🙂 .

Stosowanie i konsystencja

Nakładamy zawsze na oczyszczoną buzię i już po aplikacji toniku. Jeśli stosujemy serum z witaminą C nakładamy je również wcześniej. Produkt najlepiej pozostawić na twarzy 20 – 30 minut tak, żeby miał realną szansę podziałać na naszej cerze zanim go zneutralizujemy. Stosując kwasy i złuszczając twarz koniecznie pamiętajmy o filtrze przeciwsłonecznym!

COSRX BHA Blackhead Power Liquid ma konsystencję lekko bardziej treściwą niż woda (przez co można nałożyć dawkę na dłoń i spokojnie rozsmarować), jednak bardziej lejącą niż przeciętne serum. Produkt jest bezbarwny i bezzapachowy.

Skład COSRX BHA Blackhead Power Liquid

Salix alba (willow) bark water, butylene glycol, betaine salicylate (4%), niacinamide, 1,2-hexanediol, arginine, panthenol, sodium hyaluronate, xanthan gum, ethyl hexanediol. pH: 4.0 (za Wishtrend)

Nasz BHA tutaj to betaine salicylate w stężeniu 4%. Co ciekawe – większość „zachodnich” produktów tego typu opartych jest na kwasie salicylowym, jednak w Korei jego stosowanie jest mocno ograniczone. Na rynek nie wpuszcza się kosmetyków o stężeniu większym niż 0,5%. Ma to taką zaletę, że w porównaniu z nim betaine salicylate jest bardzo, bardzo delikatnym składnikiem. Dobrze obrazuje to zachowanie zachodnich marek – popularne u nas produkty z kwasem salicylowym 2% przerabiane są na rynek koreański. Jednak żeby miały analogiczne działanie muszą mieć stężenie na poziomie 5%. To przebicie jest znaczące i pozwala sobie wyobrazić z jak delikatnym składnikiem mamy tu do czynienia.

Konsystencja COSRX BHA Blackhead Power Liquid

Konsystencja COSRX BHA Blackhead Power Liquid

Oczywiście traktuję to jako zaletę produktu. Oznacza to, że nie zafundujemy sobie zaczerwienionych, podrażnionych plam i nawet osoby z delikatną cerą powinny być z produktu zadowolone. Oczywiście, jeśli nigdy nie mielismy do czynienia z BHA, powinniśmy najpierw naszą cerę przyzwyczaić i dopiero potem, stopniowo, zwiększyć częstotliwość używania do rekomendowanych 1-2 na dzień. Nie będzie to jednak agresywne ździeranie cery i strzelanie do niewinnych, a raczej delikatna retoryka z zatkanymi porami, w czasie której zostaną przedstawione logiczne argumenty przemawiające za opuszczeniem dogodnej pozycji 🙂 .

Na pierwszym miejscu w składzie mamy wodę z kory wierzby o właściwościach kojących i przeciwzapalnych. Obserwując produkty COSRX wyłania się pewien trend – zawsze dążą do zmaksymalizowanai formuły, za co niezwykle ich szanuję. Tutaj więc, zamiast wypełniać produkt wodą, sięgneli po wierzbę, której działanie stanowi świetną asystę do BHA. W środku znajdziemy również witaminę B o działaniu nawilżającym i przeciwzmarszczkowym.  Nie uświadczymy tu składników zbędnych. Jedyna flaga ostrzegawcza przypisana została do glikolu butylenowego (butylene glycol), aczkolwiek znajduje się on prawie we wszystkich kosmetykach i ma tylko 1 gwiazdkę na skali substancji drażniących oraz mogacych wywoływać niedoskonałości.

Dla kogo?

Dla wszystkich, choć zachowałabym ostrożność w przypadku osób z cerą wrażliwą (tu lepiej zacząć od kwasów PHA), bo 4% stężenie może okazać się drażniące. Jednak, poza tym przypadkiem, w mojej ocenie COSRX BHA Blackhead Power Liquid będzie miał coś do zaoferowania wszystkim z cerą od suchej po tłustą. Delikatnie złuszcza naskórek, odblokowuje pory, normalizuje cerę, nawilża i dodaje jej swoistego blasku. Produkt najlepiej wdrażać do swojej rutyny stopniowo, nie zauważymy więc natychmiastowego efektu *wow*. Pewnego dnia jednak staniecie przed lustrem i zaczniecie zastanawiać się od kiedy właściwie macie tak promienną twarz 🙂 .

COSRX BHA Blackhead Power Liquid opakowanie

COSRX BHA Blackhead Power Liquid

Porównanie: COSRX a Paula’s Choice

Najłatwiej dostępnym i najbardziej popularnym BHA w naszej części globu jest (lub przynajmniej do niedawna jeszcze był 🙂 ) Paula’s Choice 2% BHA Liquid Exfoliate. Stosowałam ten produkt przez kilka miesięcy i porównując muszę stwierdzić, że na mojej cerze nie umywa się do COSRX.

Właściwości / ProduktCOSRXPaula’s Choice
jaki BHAbetaine salicylatesalicylic acid
stężenie4%2%
zapachnietak – moim zdaniem drażniący
podsumowanie
  • nie wysusza, a wręcz nawilża (dobry do polecenia nawet osobom z cerą suchą),
  • wchłania się do matu,
  • spełnia obietnice producenta,
  • nie zrobił mi dużego wysypu (poza standardowym przy początkowym używaniu produktów tego typu  🙂 )
  • mocno wysusza (o dziwo najpierw rzuciły mi się w oczy moje wysuszone od nakładania dłonie, dopiero potem twarz wyglądająca jak wąż zrzucający skórę),
  • zrobił mi Festiwal Pryszczy (normą jest wysyp przy złuszczaniu, ale to pobiło wszelkie rekordy),
  • zostawia tłustą poświatę (serio, jakby natrzeć twarz kawałkiem pizzy),
  • ciężko się rozprowadza,
  • w porównaniu do COSRX – osiągnął słabsze rezultaty.

Podsumowanie

Naprawdę świetny 🙂 . Po nieprzyjemnej dla mnie przygodzie z Paula’s Choice, COSRX było niezwykle pozytywnym zaskoczeniem. Oczekiwałam podrażnienia i minimalnych rezultatów – otrzymałam ładnie nawilżoną, oczyszczoną i promienną buzię już po ok 3 tygodniach regularnego stosowania (początkowo z mniejszą częstotliwością). Oczywiście każdy jest inny i Twoja cera może zareagować inaczej na PC niż moja, wiele osób jest z tego produktu zadowolonych. Niemniej jednak, jeśli zaczynacie przygodę z BHA lub macie cerę suchą / skłonną do irytacji – lepiej zacząć od COSRX BHA Blackhead Power Liquid (chociażby ze względu na łagodniejszy odpowiednik kwasu salicylowego w środku). Mamy świetny skład, który jednocześnie oczyscza i pielęgnuje. Myślę, że z tym produktem ciężko się pomylić.

Cena: 70-95 zł (zależy, czy zamówimy u dystrybutora marki na ebay’u, czy skorzystamy z polskiego pośrednika).

Zobacz także

2 komentarze

  • Odpowiedz Lena Luty 10, 2017 at 5:48 pm

    Brzmi całkiem fajnie! Przyznam, że nigdy nie słyszałam o tym składniku. Szkoda, że betaine salicylatejest nie do dostania w jako półprodukt, chętnie bym go przetestowała na kilku trądzikowcach 😀

    • Odpowiedz Chok Chok Luty 11, 2017 at 7:32 am

      Niestety nic na ten temat nie słyszałam . U nas na pewno ciężko z taką dostępnością, bo producenci mogą wrzucić kwas salicylowy do kosmetyku i tyle 😉 Więc zamiennik niepopularny 😉

    Skomentuj