Koreańska pielęgnacja

Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel SPF 50+/PA++++ – recenzja filtru przeciwsłonecznego

Marzec 17, 2018
Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel

Solidna propozycja przeciwsłoneczna od Holika Holika – Aloe Waterproof Sun Gel. Jedna z bardziej znanych w Polsce koreańskich marek posiada w ofercie krem-żel z aloesem i wysokim filtrem (SPF 50+ / PA++++). Kosmetyk nawiązuje do bardzo popularnej serii aloesowych żeli Holika Holika. Produkt koi i nawilża. Choć skład mógłby być lepszy (popisowy składnik mógłby być wyżej na liście), to moim zdaniem to naprawdę dobra opcja, nie tylko na lato 🙂 .

Właściwości i stosowanie

Przede wszystkim Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej lub białej warstwy. Żel ma wodnistą konsystencję dzięki czemu koi i chłodzi, co bywa szczególnie przydatne jeśli mamy już trochę ugrillowaną skórę 🙂 . Dla lepszego efektu można schłodzić produkt w lodówce. Osobiście robię tak często z klasycznym żelem aloesowym – jeśli macie tendencję do budzenia się z zapuchniętą buzią koniecznie musicie tego spróbować. Nie ma nic bardziej kojącego niż zimny żel aloesowy z rana. Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel jest filtrem wodoodpornym, co szczególnie przydaje się podczas przeróżnych eskapad.

Warto zaznaczyć, że krem nie wchłania się do pełnego matu. Cera lekko się błyszczy, ale nie „świeci”.  Także jeżeli zależy Wam na bardziej matowym wykończeniu, warto zainteresować się Swiss Pure Sun Block Water Gel SPF50+/PA+++, który również jest wodoodpornym filtrem chemicznym  (jeśli chcesz poznać różnice pomiędzy filtrami chemicznymi, a mineralnymi przeczytaj ten wpis). Nakładam krem rano jako ostatni etap pielęgnacji.

Skład Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel

Śmieszna sprawa w sumie – kupując Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel na jednej z polskich stron internetowych znalazłam w opisie informację jakoby aloes stanowił 78% składu. Żyłam z takim przeświadczeniem do dnia kiedy postanowiłam napisać tę recenzję. Sprawdzam skład, a tam na pierwszym miejscu jak byk: „water”. Zdębiałam – czyżby rozkładali aloes na czynniki pierwsze? 😉 Poniżej pełen skład pobrany z oficjalnej strony Holika Holika:

Water, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Homosalate, Ethylhexyl Salicylate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Propanediol, Dimethicone Crosspolymer, Pentylene Glycol, Salvia Hispanica Seed Extract, Centella Asiatica Extract, Houttuynia Cordata Extract, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Phenoxyethanol, Fragrance, Fructooligosaccharides, Saccharide Hydrolysate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Pullulan, Octyldodecanol, 1,2-Hexanediol, Butylene Glycol, Anthemis Nobilis Flower Extract, Echium Plantagineum Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Cardiospermum Halicacabum Flower/Leaf/Vine Extract, Dimethicone, Xanthan Gum, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Polysorbate 20, Polyacrylate Crosspolymer-6, Titanium Dioxide (CI 77891), C12-15 Alkyl Benzoate, Tocopherol, Glyceryl Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, PEG-100 Stearate, Aluminum Stearate, Oleth-10, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, Isodeceth-6, t-Butyl Alcohol, Simethicone

Aloesu nie ma nawet w pierwszej dziesiątce. Dodatkowo wzmianki o  magicznych 78% nie ma w oficjalnym opisie na stronie producenta. Nie wiem więc skąd polskie sklepy wzięły tę informację, jednak nie znajduję dla niej pokrycia w dostępnych danych. Taka nauczka żeby zawsze samodzielnie analizować podawane informacje, nawet jeśli pochodzą z raczej rzetelnych źródeł (Cocolita, Wizaż, Pigment, MyAsia, eKobieca). Duże brawa dla Mintishopu, który jako jeden z nielicznych nie powtarza tej informacji 😉 .

Wracając do meritum, na żółto zaznaczyłam składniki potencjalnie komodogenne lub drażniące, natomiast na czerwono potencjalnie niebezpieczne (jeśli użyte w zbyt dużym stężeniu, co jest obwarowane normami). Zdecydowanie mogłoby być lepiej, jednak żeby być zupełnie w porządku trzeba powiedzieć na głos, że Swiss Pure ma porównywalny, lub ciut gorszy skład, oparty na identycznych substancjach zapewniających ochronę przeciwsłoneczną. Mam tu na myśli Ethylhexyl Methoxycinnamate i Homosalate, które pojawiają się tutaj (i w bardzo, bardzo wielu filtrach ogólnie) w celu zapewnienia nam ochrony przed UVA i UVB.

Na zielono zaznaczyłam wszystko, co dobre 🙂 . Musicie przyznać, że Holika Holika postarała się i spróbowała zrobić krem, który nie jest 100% tylko filtrem przeciwsłonecznym. Wśród rzeczy dla nas korzystnych znajdziemy tytułowy aloes, oraz wyciag z szałwii hiszpańskiej (Salvia Hispanica Seed Extract), wyciąg z pstrolistki sercowatej (Houttuynia Cordata Extract), czy wyciąg z wąkroty azjatyckiej (Centella Asiatica Extract).

Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel SPF 50

Opakowanie

Filtr przychodzi do nas w tubce o pojemności 100 ml. Możemy go więc w ciemno wrzucić do podręcznej walizki samolotowej. Niemniej opakowanie jest bardzo miękkie, więc musimy uważać jak będziemy obchodzić się z bagażem w podróży. Ta lekkość sprawia jednocześnie, że bez problemu znajdzie się na niego miejsce w torebce i nie dociąży nas przesadnie podczas całodziennej wyprawy.

Podsumowanie

Takie pół na pół 😀 . Z jednej strony skład mógłby być lepszy, z drugiej – rzadko kiedy w filtrach przeciwsłonecznych jest, a tutaj producent wykonał wysiłek w celu wzbogacenia kremu. Może moje lekkie rozczarowanie wynika z faktu, że żyłam w przekonaniu 78% aloesu, tymczasem 78% to tam jest chyba wody 😀 .

Niemniej żel koi, nawilża, chroni przed słońcem, dobrze współgra z makijażem – robi wszystko, czego oczekiwalibyście od filtru przeciwsłonecznego. Koniec końców – wydaje mi się, że kupując Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel SPF 50 PA++++ nie pożałujecie 🙂 .

Pojemność: 100 ml

Cena: 75-85 zł

Moja ocena: 4/5

Zalety:Wady:
szybko sie wchłaniaskład mógłby być lepszy
nie pozostawia tłustej / białej warstwy na skórze
koi i nawilża
dostępność

Zobacz także

Brak komentarzy

Skomentuj