Koreańska pielęgnacja

Najlepsze koreańskie kosmetyki – moje ulubione produkty

Marzec 18, 2018
koreańska pielęgnacja

Postanowiłam w jednym miejscu zebrać produkty, które z czystym sumieniem mogę Wam polecić, niezależnie od typu cery, czy problemów skórnych. Całość podzieliłam etapami koreańskiej pielęgnacji (jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o 10 krokach przeczytaj ten wpis), a do każdego podpunktu dobrałam maksymalnie trzy kosmetyki. W ten sposób dostaniecie „samo mięso” (a wegetariańska część z Was „samą selerybę” 😉 ). Jeśli przy którymś z etapów jest pusto, to po prostu nie spotkałam jeszcze nic, za co dałabym sobie uciąć wszystkie kończyny. Testowałam bardzo wiele produktów i część z nich była naprawdę dobra, jednak wiecie – po prostu dobra. Bez efektu „na wszystkie pory na mojej cerze – muszę wykupić cały nakład na wypadek gdyby wycofali!!” 😉 . Przedstawiona tu lista będzie dotyczyć tylko i wyłącznie Świętych Graalów pielęgnacji oraz zawierać jedynie kosmetyki koreańskie, które są aktualnie dostępne w ofercie producenta (nie będę polecać czegoś, czego nie można kupić).

Post będzie na bieżąco aktualizowany (poniżej data ostatniej modyfikacji). Jeśli w momencie, gdy to czytasz strona nie była aktualizowana np. od kilku miesięcy – oznacza to, że nie napotkałam niczego, co zasługiwałoby na miejsce na liście. Poniżej znajdziecie naprawdę najlepsze znane mi koreańskie kosmetyki, które w ciemno możecie pakować do zakupowego koszyka.

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2018 r.

Demakijaż olejami

  1. BANILA CO Clean It Zero Classic (dla osób z cerą wrażliwą – wersja Purity)

Mycie twarzy produktem na bazie wody

Brak.

Złuszczanie

  1. COSRX BHA Blackhead Power Liquid
  2. Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine

Tonizowanie

  1. Klairs Supple Preparation Facial Toner

Esencje

  1. COSRX Galactomyces 95 Whitening Power Essence

Serum i ampułki

  1. Klairs Freshly Juiced Vitamin C Serum (serum z witaminą C)
  2. Innisfree The Green Tea Seed Serum

Maseczki w płachcie i zmywalne

Brak.

Kremy pod oczy

Brak.

Kremy nawilżający

Brak.

Maski całonocne

Brak.

Filtry przeciwsłoneczne

Brak.

Podsumowanie

Jeśli korzystaliście z wymienionych tu produktów koniecznie dajcie znać w komentarzach. Pamiętajcie też żeby zamieścić informację o swoim typie cery. W ten sposób będziemy mogli wspólnie poszerzyć naszą bazę wiedzy 🙂 . Jeśli trafiliście na coś genialnego, co świetnie sprawdziło się w Waszej pielęgnacji, również chętnie o tym przeczytam i wypróbuję. Każda dawka inspiracji jest na wagę złota 🙂 .

Zobacz także

10 komentarzy

  • Odpowiedz Mika Marzec 20, 2018 at 4:55 pm

    A kremy do twarzy? Nie uzywasz żadnych?

    • Odpowiedz Chok Chok Marzec 21, 2018 at 8:38 am

      Używam, używam 🙂 . Ale ta lista zawiera tylko najlepsze z najlepszych, produkty, do których nie mam żadnych zastrzeżeń. Coś, co każdy może kupić i będzie, moim zdaniem, zadowolony (czyli konsystencja super, skład genialny, aplikacja wow, efekty ‚o mamo’). Jak tylko na coś takiego trafię z kremów do twarzy, od razu tutaj dorzucę. Jeśli masz jakieś sugestie i coś się mega u Ciebie sprawdza – daj znać! 🙂

      • Odpowiedz MIKA Marzec 26, 2018 at 9:54 am

        Niestety obecnie jestem po kolejnym niewypale (jak cudownie jest wyrzucac do kosza dwie stówy, bo kolejny krem czy serum mnie zapchał:/ :/ – seria Pyunkang Yul Moisture – miało być dla cery mieszanej, lekkie i nawilżający – po 3 dniu zapych totalny), dlatego szukam, grzebie, podpytuje w internecie, żeby znaleźć w końcu coś co będzie pasowało mojej kaprysnej cerze…
        Cera przesuszona, odwodniona plus trądzikowa to takie combo, na które ciężko jest coś znaleźć 🙁
        Gęste kremy mnie zapychają, lekkie wysuszają…
        Właśnie zabieram się za test galaretki aloesowej z Holika Holika – uzywałaś może?
        Modle się żeby nie był to kolejny bubel…

        • Odpowiedz Chok Chok Marzec 27, 2018 at 6:46 am

          Ojć :< Współczuję. Masz na myśli ten żel w plastikowym opakowaniu wyglądający jak aloes? Właśnie kończę testować ten ze SKIN79 i moim zdaniem jest identyczny w działaniu, a ma lepsze opakowanie, także jakby Ci się spodobał żel aloesowy, ale wnerwiło opakowanie - to przerzuć się na skina 😀 Mi po prostu Holika Holika na koniec użytkowania popękała w rękach i trochę się zraziłam 😛 . Natomiast wydaje mi się, że może to być niedostateczne nawilżenie przy opisywanych przez Ciebie problemach. Próbowałaś może stosować wiele kosmetyków na raz? Czyli np. wprowadzić serum z kwasem hialuronowym albo np. (po koreańsku 😉 ) esencję ze śluzem ślimaka? Coś lekkiego, jeszcze pod krem o mocnych właściwościach nawilżających. Wtedy krem nie musiałby być tak treściwy. Mnie też takie tłustej, olejowe, białe kremy zapychały zawsze. Moja cera lepiej reaguje na wiele cienkich warstw 😉 . Możesz też jeszcze sprawdzić pH swojego żelu do mycia twarzy - możliwe, że jest też zbyt zasadowe. Zasadowe pH wysusza i maltretuje skórę, ale także sprzyja namnażaniu się bakterii (ergo może prowadzić do powstania niedoskonałości).

  • Odpowiedz MIKA Marzec 30, 2018 at 4:34 pm

    Bardzo Ci dziekuje za tak obszerna odpowiedz! Patrzyłam na zel ze Skin ale ten holika byl w mini wersji i stwierdzilam ze mniejsza strata jak będzie kiepski 😉 żel hialuronowy mam z hada labo. Myslisz ze jak najpierw po esencji dam hialuron potem ten aloesowy to na to jeszcze krem czy juz tylko filtr rano? Sciskam mocno!

    • Odpowiedz Chok Chok Marzec 30, 2018 at 5:21 pm

      Jeśli przerabiam akurat żel aloesowy to z reguły stosuję go jako substytut kremu nawilżającego i już potem tylko filtr przeciwsłoneczny 🙂 – czyli pomiędzy żelem a filtrem z rana nie dokładam już niczego. Niemniej osobiście nie pomijam rano produktu nawilżającego (z reguły poranek u mnie to mycie twarzy + tonik + esencja + żel/krem + filtr) – w moim przypadku takie rozwiązanie sprawdza się dobrze, ale każdy musi trochę potestować na własną rękę, co zagra najlepiej :). Tego kosmetyku z hada labo nie miałam, więc trochę nie umiem się odnieść, ale ustalając kolejność aplikacji produktów zawsze nakładam od najbardziej lejących, po najbardziej treściwe – jeśli to Ci pomoże 🙂 . Dawaj koniecznie znać jak tam będą szły potyczki pielęgnacyjne, dla mnie to zawsze solidna dawka wiedzy i chętnie dowiaduję się jak sprawdzają się kosmetyki na różnych typach cery 🙂 . Udanych świąt 🙂

  • Odpowiedz Gabrysia Marzec 31, 2018 at 12:12 pm

    A jak sprawdzić samemu jakie PH ma żel do mycia. Na jednym pisze fizjologiczne PH ?? A na drugim na opakowaniu w ogole nie ma informacji. Sprawdzilam w opisie w sklepie internetowym i jedyna inf to: „Żel do mycia twarzy o niskim pH, zbliżonym do pH skóry, pomaga zachować równowagę kwasowo-zasadową i dogłębnie oczyszczać, nie wysuszając przy tym skóry”…

    • Odpowiedz Chok Chok Kwiecień 5, 2018 at 8:48 am

      Tak, to jest zawsze wyzwanie i osobiście kilkukrotnie nadziałam się na niezwykle zasadowe żele. 🙁 Generalnie jeśli pisze „fizjologiczne pH” to OK – to znaczy, że kosmetyk na pH odpowiadające naturalnemy odczynowi naszej skóry (dla zdrowej, „przeciętnej”, cery będzie to plus minus 5,5) – czyli bardzo fajnie 🙂 . Analogicznie „naturalne pH”, natomiast „neutralne” to już będzie bliżej 7 – czyli bardziej zasadowe niż standardowe pH naszej cery (ale też jeszcze nie ma dramatu).
      Jeśli chodzi o kwestię sprawdzania – ja testuję papierkiem lakmusowym 😀 Ale rozumiem, że nie każdy musi, chce itd. – warto szukać wtedy recenzji w sieci. Jeśli nic nie ma i producent nie udostępnia danej informacji, ale żel sprawdza się dobrze i nasza cera reaguje dobrze – to znaczy, że nie ma co się za bardzo przejmować 🙂 .

  • Odpowiedz Ada Kwiecień 4, 2018 at 1:26 pm

    Trafiłam na Twojego bloga właśnie za sprawa wyszukuwania 10 etapowej pielęgnacji koreańskiej i po pierwsze: jesteś pierwsza w google, po drugie całe szczęście, bo blog świetny i pełen wiedzy. Dziękuję! Teraz pora wypróbować to na własnej skórze.
    Mam jeszcze pytanie: czy masz wiedze, czy powyższe firmy sa cruelty free? Wiem, że to blog nie o tym, dlatego nie zobowiazuję do odpowiedzi 🙂
    Pozdrowienia

    • Odpowiedz Chok Chok Kwiecień 5, 2018 at 11:04 am

      Dzięki Ada 😀 Człowieka zawsze cieszy taki komentarz <3 .
      Co do cruelty free - temat powraca jak bumerang i myślę, że napiszę osobny wpis w tym temacie 🙂 . Super, że jest tyle osób, które decydują się na bardziej świadome zakupy!
      Odpowiadając na Twoje pytanie choć trochę: Korea zakazała testowania produktów na zwierzętach (wchodzi w życie od 2018, choć marki sprzedające do Chin zobligowane są do testów na zwierzętach - rozwinę temat w osobnym wpisie), natomiast wiele z produktów jest także wegańskich. Z listy zamieszczonej powyżej spokojnie możesz sięgać po serum i tonik z Klairs (cruelty free + vegan) 🙂 .

    Skomentuj