Koreańska pielęgnacja

Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine – recenzja płatków z AHA

Kwiecień 2, 2018

Jako posiadaczka cery tłustej ze skłonnościami do niedoskonałości prawie zawsze poszukuję nowych produktów do złuszczania. Regularne usuwanie martwego naskórka pomaga trzymać wypryski na wodzy, a cerę w dobrej kondycji. Bądźmy jednak szczerzy – jakkolwiek bym nie kochała COSRX BHA Blackhead Power Liquid, mój wewnętrzny leniwiec buntuje się czasami na perspektywę siedzenia 20 min z kwasem na twarzy. Wtedy z odsieczą przychodzi mi właśnie Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine, czyli ekspresowe złuszczanie w kilku ruchach.

Stosowanie i właściwości

Przede wszystkim złuszczamy regularnie, 1-2 razy w tygodniu. Tylko takie podejście pozwala ograniczyć powstawanie nowych niedoskonałości, rozjaśnić cerę i utrzymać wszystko w prawie idealnym porządku. Co więcej Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine łączy w sobie zalety peelingu chemicznego z mechanicznym, ze względu na swoją unikatową formę. Płatki stosuję mniej więcej 2 razy w tygodniu, ale skład jest na tyle delikatny, że możecie spróbować częściej, jeśli Wasza cera tego potrzebuje – testujcie 🙂 .

Produkt przychodzi do nas w formie płatków nasączonych m.in. AHA (jeśli zastanawiasz się czy AHA pasują do Twojej aktualnej pielęgnacji, jak łączyć kwasy i  czego unikać – przeczytaj  ten wpis). Dzięki temu przecierając nimi twarz jednocześnie złuszczamy chemicznie, jak i mechaniczne (poprzez tarcie płatkiem). Skupiam się głównie na obszarach problemowych i z mocno rozszerzonymi porami – u mnie broda, czoło i nos. Kojarzycie te nieznośne czarne kropki? Tak – to pomoże się ich pozbyć 🙂 . Wszystko oczywiście z czasem. Jeśli już trzymaliście całość pod kontrolą Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine pozwoli utrzymać ten efekt. Natomiast jeśli to Wasze pierwsze podejście do tej nierównej walki, lub w poprzednich bitwach ponieśliście klęskę, możliwe, że na efekty będziecie musieli poczekać od 2 tygodni do 1,5 miesiąca.

Jak stosować?

  1. Na osuszoną skórę. Wkładamy płatek na palce i przecieramy twarz „siateczkowatą” stroną.
  2. Skupiam się głównie na strefie T, ale nie pomijam reszty twarzy, szyi i dekoltu.
  3. Odwracam płatek i miękką stroną powtarzam cały zabieg.
  4. Płatek wyrzucam, odczekuję kilka chwil i przemywam twarz, szyję, dekolt letnią wodą.
Płatki Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine

Płatki Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine – „siateczkowata” strona

płatki Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine - druga strona

Płatki Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine – miękka strona

I takie to proste 🙂 .

Skład Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine

Płatki Neogen występują w trzech wariantach i każdy opiera się o inny składnik kluczowy – w Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine główną gwiazdką jest ekstrakt z czerwonego wina (red wine extract). Zawiera on naturalnie występujące alfa-hydroksykwasy (AHA).  W składzie znajdziemy też kwas glikolowy (Glycolic acid) oraz kwas mlekowy (lactic acid), czyli kolejny AHA. Ten ostatni znany jest również ze swoich właściwości nawilżających, także nie tylko złuszcza. Warto zwrócić uwagę, jeśli ktoś unika, że w składzie znajduje się alkohol. Co prawda pod koniec, niemniej istnieje.

Skład:

Water, Disodium EDTA, Glycerin, Butylene Glycol, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Tromethamine, Benzophenone-5, Wine Extract, Sodium Hyaluronate, Vitis Vinifera (Grape) Seed, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Tartaric Acid, Glycolic Acid, Lactic Acid, Coptis Chinensis Root Extract, CI 15985, CI 17200, CI 42090, Alcohol Denat., PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Fragrance, Carbomer

Wydajność

W opakowaniu mamy 30 płatków, co jak za cenę ok 110 zł wydaje się dość niekorzystną opcją. Oczywiście, że również chciałabym żeby było ich więcej i bezsprzecznie liquid BHA z COSRX starcza na dłużej – niemniej te 30 płatków to wcale nie tak mało jak się wydaje 🙂 . Początkowo myślałam, że olaboga toć to rozejdzie się w 3 sekundy, bo wiecie jak jest – przyjaciółka spróbuje, chłopak nagle poczuje, że coś pachnie winem w łazience i stwierdzi, że ta cała pielęgnacja to jednak niezła impreza, i tak dalej. Jednak przy stosowaniu 2 razy w tygodniu opakowanie wystarcza na 3,5 miesiąca, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem.

Neogen Bio Peel Gauze Peeling Wine - Płatki Neogen z AHA

Podsumowanie

Mój ulubiony sposób na złuszczanie, gdy wewnętrznie jestem leniwą bułką. Rach, ciach i gotowe. Płatek do kosza, a ja mam naskórek z głowy 🙂 . Na razie przerabiam drugie opakowanie w wersji winnej, ale bardzo ciekawią mnie cytrynowe, które oprócz złuszczania obiecują rozjaśnianie i walkę z przebarwieniami. Warto wspomnieć, że te konkretne płatki pachną jak słodkie winogrona i mi się to podoba, ale nie każdemu musi. Także miejcie to na uwadze, bo zapach jest dość intensywny. Na koniec musi mi się też włączyć lekki moralizator (wybaczcie 🙂 ) – złuszczając cerę nie zapominajmy o filtrze przeciwsłonecznym.

Moja ocena: 5/5

Pojemność: opakowanie zawiera 30 jednorazowych płatków złuszczających

Cena: 105 – 115 zł

Zalety:Wady:
błyskawiczna aplikacjabardzo ciężkie opakowanie, całość bardzo niewygodna w podróży (próbowałam – dramat)
apetyczny zapach słodkich winogron (dyskusyjne, dla mnie zaleta)
ekstrakt z czerwonego wina, kwas glikolowy, kwas mlekowy
dostępność (w przeciwieństwie do Liquidu z COSRX po to możecie potruptać do stacjonarnego Douglasa)

Zobacz także

3 komentarze

  • Odpowiedz Kaba Kwiecień 2, 2018 at 11:29 pm

    Kolejna świetna, dokładna recenzja. Potrafisz oczarować, jeśli produkt jest tego wart 😉 Ja przez Ciebie zbankrutuję! :’D Poczekam, aż skończę peeling rozjaśniający… poczekam…

    • Odpowiedz Chok Chok Kwiecień 5, 2018 at 8:50 am

      Haha 😀 Dzięki! A jaki peeling wykańczasz? 🙂

      • Odpowiedz Kaba Kwiecień 5, 2018 at 10:37 am

        Brightening peeling gel z Dr. G ( http://drgshop.pl/index.php/produkt/brightening-peeling-gel-2/ ) 🙂 Generalnie bardzo fajny. Skóra jest po nim wyjątkowo gładka i faktycznie rozjaśniona, ale niestety nie mogę go używać częściej niż raz na tydzień, bo mimo że wyjątkowo drobniutki, to jednak mechaniczny (te takie zbijające się grudki w czasie masażu) i na moją buzię częściej nie pójdzie, bo zaraz chodzę czerwona :/

    Skomentuj