Koreańska pielęgnacja

Skin79 Rose Waterfull Mask – recenzja

Maj 4, 2016
Skin79 Rose Waterfull Mask

Całonocna maska Skin79 Rose Waterfull Mask to produkt o żelowej konsystencji i cudownym, różanym zapachu. Ładnie nawilża i rano rzeczywiscie zobaczymy w lustrze jędrną i zadbaną buzię.  Sprawdzi się w pielęgnacji każdej cery – od suchej po tłustą. Podczas gdy śpisz – ona złuszcza i nawilża twarz.

Kwasy AHA

AHA, czyli alfa-hydroksykwasy, to substancje, które bardzo często wchodzą w skład peelingów chemicznych (peeling chemiczny = stężenie kwasów >20%, tu oczywiście mamy o wiele mniej). Do tej grupy należeć będą: kwas glikolowy, czy kwas mlekowy.

Skin79 Rose Waterfull Mask - żelowa maska całonocna

Skin79 Rose Waterfull Mask – żelowa maska całonocna

Dzięki ich zawartości maska posiada delikatne właściwości oczyszczające, ale również korzystnie wpływa na jędrność naszej cery, stan niedoskonałości, czy produkcję sebum. Moim zdaniem taki skład to strzał w 10 dla cery tłustej i problematycznej, choć nie tylko. Nie zapominajmy, że kwasy AHA również wykazują właściwości nawilżające – nawodnią i poprawią więc koloryt skóry suchej. Skórę wrażliwą mogą podrażnić, więc tu zalecałabym lekką ostrożność i poszukanie bardziej kwasów typu PHA.

Inne wartościowe składniki

Oprócz kwasów AHA w masce znajdziemy też wodę różaną (nawilżanie), ceremidy i trehalozę (nawilżanie, ochrona skóry), niacynamid (witamina B3 – rozjaśnienie, poprawa kolorytu), jagody acai i acerola (ochrona i wzmocnienie).

Stosowanie Skin79 Rose Waterfull Mask

Producent zaleca stosować 1-2 razy w tygodniu i taka częstotliwość moim zdaniem w zupełności wystarcza żeby zobaczyć efekty. Maska ma przyjemną, żelową konsystencję, co czyni ją niesamowicie wydajną. Bardzo niewielka ilosć wystarczy do pokrycia warstwą całej twarzy.

Skin79 Rose Waterfull Mask - na dłoni

Skin79 Rose Waterfull Mask – konsystencja na dłoni

Do opakowania dołączona jest plastikowa szpatułka, która ułatwia aplikację. Przede wszystkim jednak ogranicza kontakt naszych dłoni z produktem w słoiczku, co pozwala mu dłużej zachować odpowiednie właściwości.

Maska zostawia na twarzy lepką, żelową warstwę i wchłania się przez długie godziny, co może być niekomfortowe (choć większosć masek całonocnych się tak zachowuje). Najlepiej więc położyć się spać na plecach. Dla wiercących się mam jednak dobrą wiadomość – produkt nie odbarwi ani ubrań, ani poduszki (sprawdzone) :).

Podsumowując

Bardzo przyjemny produkt – rzeczywiście rano twarz wygląda bardziej promiennie i jest ładnie nawilżona. Dodatkowo zawartość składników łagodzących połączonych z kwasami AHA pozytywnie wpływa na stan niedoskonałości. Jedynym minusem dla mnie jest to, że maska się nie wchłania zbyt szybko. Oczywiście maska nie brudzi ubrań oraz poduszki, ale lekki dyskomfort pozostaje. Niemniej jednak bardzo chętnie będę do niej wracać 🙂 .

Cena: 60-65 zł

Zobacz także

2 Komentarze

  • Odpowiedz Pani Kotka Maj 29, 2016 at 7:53 pm

    Hej,
    bardzo spodobał mi się Twój blog, piszesz prosto, zwięźle i na temat- bez zbędnego paplania widocznego u wielu blogerek. 🙂
    Chcę Cię zapytać czy testowałaś może inne sleeping packi (np.Holika Holika?) a jeśli tak, co Ci się sprawdziło? Mam bardzo podobny typ skóry do Ciebie, a dodatkowo jestem ekstremalnie podatna na zapychanie porów, jednak chciałabym karmić skórę raz/dwa w tygodniu czymś co da jej super kopniaka i spowoduje efekt wow, ale bardzo obawiam się o poranku zobaczyć maluśkie białe wypryski (pojawiają się w kilka godzin, a znikają tygodniami;/)zamiast pięknej jasnej świetlistej buzi.

    • Odpowiedz Chok Chok Maj 30, 2016 at 11:13 am

      Bardzo Ci dziękuję. Cieszy mnie, że blog jest tak odbierany 🙂
      Za testy masek z Holika Holika dopiero się zabieram, także jak będę miała gotową opinię na pewno się nią podzielę :). W kolejce jest też TonyMoly z serii Panda’s Dream. No ale niestety może to chwilę potrwać. 🙁
      Z rzeczy, które na pewno mogę poradzić dla takich „nas” borykających się z Armią Wrogów na twarzy i wiecznym świeceniem – ładny koloryt i rozświetlenie daje regularne stosowanie maseczek w płachcie.
      Ta konkretna maska od skin79 ani mnie nie zapchała, ani nie nasiliła problemów – jeśli już to je lekko załagodziła przy regularnym stosowaniu. Ale wiadomo, że każdy reaguje inaczej, szczególnie przy kapryśnej cerze. Więc jeśli możesz i trafiłabyś na taką możliwość, to polecam zacząć od próbki 🙂

    Skomentuj