Koreańska pielęgnacja

TonyMoly Egg Pore – Blackhead Steam Balm i Pore Tightening Cooling Pack

Sierpień 8, 2016
Tonymoly egg pore

Pod koniec maja (dokładnie 24.05.2016) rozpoczęłam test zestawu od TonyMoly Egg Pore Blackhead Steam Balm i Egg Pore Tightening Cooling Pack. Całość miała zakończyć się po 4 tygodniach – trwała 10 (8 aktywnego użytkowania i 2 odstawienia). Czy produkty mogę uznać za skuteczne? W tej kwestii mam mieszane uczucia, bo zdecydowanie nie jest to zestaw dla każdego. Śmiało mogę polecić tym, u których czarne kropki to koszmar każdego poranka, pomimo dobrze przeprowadzanego demakijażu i regularnego peelingu.

TonyMoly Egg Pore Blackhead Steam Balm

Produkt ma za zadanie otworzyć pory (pod wpływem ciepła) i oczyścić je. Całość brzmiała bardzo zachęcająco, szczególnie w świetle tego, że poprawny demakijaż i oczyszczanie buzi nie niweluje u mnie w 100% problemu. Choć muszę podkreślić, że nie jest to główna bolączka mojej cery i TonyMoly Egg Pore Blackhead Steam Balm nie miał jakiegoś spektakularnego pola do popisu tutaj.

tonymoly egg pore blackhead steam balm

Właściwości

Wyposażony w węgiel aktywny (charcoal powder), witaminę E, hydrolizowaną skorupkę jajka i ekstrakt z żółtka kosmetyk obiecuje dogłębnie oczyścić twarz, a jednocześnie na koniec pozostawić ją nawilżoną. Analizując skład produktu można odnieść wrażenie, że realnie może on spełniać obietnice producenta. Najbardziej utwierdzająca w tym przekonaniu jest obecność wspomnianego wcześniej węgla aktywnego, który znany jest ze swojej skuteczności w walce z zanieczyszczeniami.

Działanie

Już w kilka chwil po nałożeniu poczujemy ciepło na cerze – produkt rzeczywiście lekko rozgrzewa w miarę jak masujemy twarz. Używałam TonyMoly Egg Pore Blackhead Steam Balm przez okres 8 tygodni. Efekty w postaci początkowo rozjaśnienia czarnych kropek zauważyłam po 3 tygodniach. Po 5 stan mojego nosa i brody zdecydowanie się poprawił. Pory nie były prawie wcale zanieczyszczone. Po 8 tygodniach produkt odstawiłam żeby sprawdzić jak długo utrzyma się efekt – zachowując nadal rytuały w postaci peelingu raz w tygodniu oraz demakijażu olejami problem powrócił po ok 2 tygodniach, aczkolwiek już w mniejszym natężeniu.

Wnioski

Tak – dla osób, u których tradycyjne metody oczyszczania zawodzą i które nie mają wrażliwej lub suchej cery (węgiel w tym produkcie może wysuszać mimo wszystko).
Nie – jeśli szukacie czegoś bardziej trwałego (ale umówmy się – jeśli ktoś ma silne tendencje, to ciężko będzie znaleźć jakieś ostateczne rozwiązanie 😉 ), macie wrażliwą lub suchą cerę, nie próbowaliście wcześniej demakijażu olejami i nie jest to dla Was duży problem skórny, a bardziej na zasadzie “mam lekkie kropeczki, ale w sumie to ledwo je widać” (w tym wypadku możecie wcale nie zauważyć rezultatów).

TonyMoly Egg Pore Tightening Cooling Pack

Produkt ma za zadanie zamknąć wcześniej oczyszczone pory, załagodzić podrażnienia, nawilżyć i wyciszyć naszą cerę. Rekomendowany jest jako drugi krok po Blackhead Steam Balm, ale ja używałam go także po standardowym peelingu. Całość ma konsystencję delikatnej pianki, bardzo przyjemnie się rozprowadza i już po kilku chwilach zastyga. Gdy produkt osiądzie na naszej twarzy – czuć lekkie wyciszenie i chłodzenie. Co istotne wiele masek opartych na glinkach nosi się bardzo nieprzyjemnie (ściągnięcie, poczucie, że popęka jeśli tylko się uśmiechniemy), tutaj tego wrażenia zupełnie nie ma. Początkowo wydawało mi się, że jak na cenę (~ 60-70 zł) dostajemy bardzo mało produktu, ale TonyMoly Egg Pore Tightening Cooling Pack jest bardziej wydajny niż się wydaje. Po 10 tygodniach jestem grubo przed połową.

tonymoly egg pore tightening cooling pack

Właściwości

W składzie znajdziemy przede wszystkim ekstrakt z tytułowego białka kurzego. Dodatkowo ocet winny, sól morska, woda lodowcowa i biała glinka.

Wnioski

Bardzo fajna maska. Tak jak po pierwszy kosmetyk niekoniecznie sięgnęłabym znowu – tak ta pianka bardzo przypadła mi do gustu. Rzeczywiście trochę ściąga pory, niweluje podrażnienia po peelingu i mocniejszym oczyszczaniu, a dodatkowo urocze opakowanie i konsystencja chmurki sprawiają, że bardzo przyjemnie się tego produktu używa. Nie można traktować TonyMoly Egg Pore Tightening Cooling Pack jako kosmetyku stricte zwężającego pory – przy takim podejściu możemy się rozczarować, ponieważ efekt nie jest tu jakiś spektakularny. Jednak zdecydownie cera wygląda potem lepiej, pory są trochę mniej widoczne, a twarz wyciszona. Dla mnie idealny krok nr 2 po wszelakim peelingu.

Podsumowanie

Dla osób z cerą tłustą, mieszaną i problematyczną oraz dla tych, którzy wykorzystali już najbardziej klasyczne sposoby. Całość działa bardzo przyjemnie, ale nie jest to rozwiązanie permanentne. Mocniej za serce chwycił mnie TonyMoly Egg Pore Tightening Cooling Pack – bardziej uniwersalny, ładnie łagodzi i ściąga pory. Chętnie kupię kolejne opakownie. Egg Pore Blackhead Steam Balm to troszkę agresywne rozwiązanie – więc nie dla wrażliwców. Efekt może i jest tymczasowy, ale widoczny. W moim wypadku nie był jednak na tyle powalający żebym chciała sięgnąć po kolejne opakowanie, szczególnie, że wysyp czarnych kropek nie jest naczelnym problemem mojej cery.

Cena 65 zł /jajko

Zobacz także

2 komentarze

  • Odpowiedz Sakurakotoo Sierpień 8, 2016 at 9:59 pm

    Wydaje mi się, że mimo wszystko żaden – nawet najlepszy kosmetyk, nie da nam trwałego efektu. Skóra zmienia się przez całe życie i nie można temu zapobiec, a jedynie opóźniać np. procesy starzenia się.

    Mam na nosie zamknięte zaskórniki odkąd właściwie pamiętam i są produkty, które sobie z nimi nieźle radzą jednak ważna w ich przypadku jest regularność. Gdy zaprzestaję ich stosowania to problem znowu nawraca, jednak nie ma to nic wspólnego z jakością kosmetyku 😉

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    • Odpowiedz Chok Chok Sierpień 25, 2016 at 6:51 pm

      Nie do końca. Z jednej strony owszem – czas nawrotu będzie już mocno uzależniony od tendencji jakie wykazuje nasza cera i oczywiście, że problem będzie nawracał (u jednych szybciej, u innych wolniej), ale kosmetyki też są lepsze i gorsze i jeśli mamy coś stosować wiekuiście to dobrze żeby było jak najmniej drażniące. Niestety Blackhead Steam Balm nie zaliczyłabym do tej kategorii : < Za to Tightening Cooling Pack jest naprawdę wspaniały <3

    Skomentuj