Makijaż

Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher (#2 Surf’s Up) – recenzja

Wrzesień 9, 2017
Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher

Nie da sie ukryć, że cała linia Dinoplatz przykuwa wzrok. Urocze grafiki i dbałość o detale przyciągają, ujmują i nie pozwalają długo o sobie zapomnieć. Choć aspekt wizualny jest szczególnie użyteczny przy produktach pielęgnacyjnych (zachęca do regularnego sięgania po nie), to tutaj na szczęście jakość opakowania idzie w parze z jakością kosmetyku. Recenzja dotyczy Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher w odcieniu Surf’s Up.

Ocień, pigmentacja, trwałość

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam odcień różu na dłoni i aplikatorze byłam lekko przestraszona jego intensywnością i neonowością. Okazuje się jednak, że roztarty na policzkach wygląda niesamowicie dziewczęco i lekko. Wykończenie jest  bardzo naturalne. Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher jest plastyczny, delikatny i kremowy. Rozcieram go za pomocą aplikatora lub (jeśli efekt wygląda na zbyt mocny) pędzlem typu duo fibre. Niezależnie od narzędzia nie musimy ścigać się z czasem. Nic nie zasycha na twardą skorupkę i jest przestrzeń na wypracowanie upragnionego rezultatu. Wlaśnie dlatego, pomimo dość mocnej pigmentacji, ciężko jest zrobić nim sobie krzywdę 🙂 . Dodam jeszcze tylko, że produkt odcina się na cerze jasnej. Przy ciemniejszej karnacji może bardziej znikać.

Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher Surf's Up

Zawsze utrwalam makijaż pudrem, ponieważ przy mojej tłustej cerze to jedyny gwarant trwałości i estetyki. Nie umiem oszacować więc wytrzymałości różu w przypadku, gdy ktoś pomija ten krok. Rozsmarowany na dłoni dość łatwo się ściera. Powiedziałabym więc, że bez zagruntowania może nie przetrwać całego dnia. Jednak przypudrowany widoczny jest nawet po wielu godzinach w pracy i na zajęciach.

Opakowanie Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher

Róż przychodzi do nas w komplecie z zapasową poduszeczką, co było dla mnie bardzo przyjemnym zaskoczeniem. Bądź co bądź regularnie dotykamy aplikatorem twarzy i, o ile pędzle i gąbkę, można wymyć,  tak jego doczyszczenie wydaje się być praktycznie niemożliwe. Tego typu dbałość o detale, czyli komfort i higienę użytkowania jest bardzo dużą zaletą. Wymiana gąbeczki jest bardzo prosta i wystarczy lekko pociągnąć żeby pozbyć się zużytej końcówki.

Too Cool For School Dinoplatz Cushy Blusher

Naciskając tubkę zobaczymy jak powoli aplikator zasiąka produktem. Gdy gąbka jest dość mocno zabarwiona – róż jest gotowy do użytku.

Podsumowanie

Cenowym i jakościowym odpowiednikiem marki Too Cool For School spośród znanych nam bardziej producentów będzie theBalm. Odcień (choć mniej intensywny) to właśnie taki Down Boy. Koniec końców bardzo chętnie sięgam po swojego dinozaura. Uroczy i dziewczęcy odcień (po przypudrowaniu) spokojnie utrzymuje się cały dzień.

Róż Too Cool For School Dinoplatz

Na dzień dzisiejszy produkty Too Cool For School dostępne są na wyłączność w Sephorze. Oczywiście można znaleźć je także np. na ebay’u i u innych, zagranicznych dystrybutorów.

Moja ocena: 4/5

Cena: 79 zł

Pojemność: 20 ml

Zalety:Wady:
 ładne, naturalne wykończenie Nieprzypudrowany może być nietrwały
 plastyczny, łatwo się nim pracuje Specyficzny sposób aplikacji – trzeba się nauczyć pracować z kosmetykiem
 załączony dodatkowy aplikator
 przepiękna szata graficzna

Zobacz także

Brak komentarzy

Skomentuj