Koreańska pielęgnacja

Klairs Supple Preparation Facial Toner – recenzja toniku do twarzy

Kwiecień 4, 2017
Klairs Supple Preparation Facial Toner

Jeśli uważacie, że toniki to przedrożone, fikuśne wody, które nic nie robią, to ten produkt pomoże Wam zmienić zdanie. Klairs Supple Preparation Facial Toner zapewnił mojej cerze prawdziwy efekt „wow”. Mój męski współlokator po wypróbowaniu go z półki od razu zamówił sobie własny egzemplarz. Przyjaciółka z cerą wrażliwą natomiast nie rozstaje się z nim od ponad miesiąca .:) Skąd tyle ochów i achów?

>>> Przeczytaj też: Tonik – dlaczego warto stosować? <<<

Konsystencja i właściwości

Przede wszystkim większość toników dostępnych w drogeriach ma konsystencję wody. Bliżej im do płynu do demakijażu lub micelarnego. Zawsze sądziłam, że tak ma być, a ich  główną rolą jest przynieść ulgę po myciu i demakijażu, gdy pH robi się zbyt zasadowe żeby żyć. Choć stawiałam jedne toniki ponad innymi (np. do dziś jeśli mam wziąć coś na szybko z drogerii, będzie to różany tonik z Evree), to różnice między nimi nigdy nie były zabójcze, a obiecane właściwości nawilżające traktowałam z przymróżeniem oka.

Wtedy pojawił się tonik z Klairs. Supple Preparation Facial Toner ma konsystencję bliższą esencji lub rozwodnionemu serum. Wyraźnie bardziej gęsta i wyczuwalna w dłoni struktura błyskawicznie koi twarz po oczyszczaniu, wyrównując pH. Co bardziej istotne  – realnie nawiża i można to od razu poczuć. Cera jest uspokojona, wyciszona i szczęśliwa. Tak więc, jeśli dotychczas stroniliście od toników, bo wydawało sie Wam, że nic nie robią (a pH nie było wystarczającym argumentem), to przyszła rewolucja 🙂 . Oto treściwy tonik, który naprawdę robi różnicę i przygotowuje twarz na przyjęcie kolejnych produktów nawilżających.

Klairs Supple Preparation Facial Toner

Skład Klairs Supple Preparation Facial Toner

Z rzeczy niezwykle pozytywnych: trzeba zaznaczyć, że jest to tonik bezalkoholowy. Niewielu producentów się przejmuje i inwestuje czas żeby opracować taką formułę. Obecność alkoholu w składzie może być o tyle niebezpieczna, że jest to środek drażniący i oprócz wysuszania może przyczyniać się do powstawania nowych wyprysków („atakuje” cerę, która odpowiada nadprodukcją sebum).

Koniecznie należy zwrócić uwagę na niskie, przyjazne cerze pH 4,5. Nasza cera ma naturalnie pH lekko kwaśne, a wiele środków myjących jest silnie zasadowych, co prawadzi do jej „zdzierania”. Towarzyszy temu później uczucie pieczenia, swędzenia, ściągnięcia. Tonik ma za zadanie przywrócić właściwe pH i uspokoić po myciu. Klairs Supple Preparation Toner idzie o krok dalej i zapewnia nam naprawdę bajeczna ochronę pod tym względem 🙂 .

Jeśli miałabym się do czegokolwiek tu przyczepić i włożyć malutką łyżkę dziegciu, to na drugim miejscu w składzie znajdziemy glikol butylenowy (Butylene Glycol).  Oficjalnie składnik ten jest wyceniony na 2/5 jeśli chodzi o komedogenność (czyli skłonność do zapychania porów), jednak niektórzy na niego źle reagują i warto mieć to na uwadze. Testowałam ten produkt na sobie (cera tłusta i skłonna do wyprysków) i jeszcze dwóch znanych osobach (cera wrażliwa i cera mieszana) i nikt nie odnotował negatywnych rezultatów. Nie panikowałabym więc przesadnie, chyba, że sprawdzaliście i wiecie, że źle reagujecie.

Konsystencja Klairs Supple Preparation Facial Toner

Konsystencja Klairs Supple Preparation Facial Toner

Dla wszystkich z cerą wrażliwą, trądzikową lub po prostu dociekliwych tutaj znajdziecie pełen skład wraz z informacjami o stopniu bezpieczeństwa składników. Generalnie, jak widać, produkt jest niezwykle łagodny 🙂 .

Do gwiazd wśród składników należy zaliczyć: kwas hialuronowy, ekstrakt z ziela centella asiatica (działanie antybakteryjne, przeciwobrzękowe, przeciwzapalne, przyspieszające gojenie ran, stymulujące ziarninowanie i bliznowacenia), beta-glukan (świetnie przyswajany wgłąb skóry, poprawia elastyczności, redukuje zmarszczki i szorstkości skóry oraz podwyższa stopień nawilżenia).

Kluczowe składniki

Hyaluronic Acid, Centella asiatica extract, beta-glucan, lipidure (polyquaternium -51)

Skład

Water, Butylene Glycol, Dimethyl Sulfone, Betaine, Caprylic/Capric Triglyceride, Natto Gum, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Centella Asiatica Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Polyquaternium-51, Chlorphenesin, Tocopheryl Acetate, Carbomer, Panthenol, Arginine, Luffa Cylindrica Fruit/Leaf/Stem Extract, Beta-Glucan, Althaea Rosea Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Hydroxyethylcellulose, Portulaca Oleracea Extract, Lysine HCL, Proline, Sodium Ascorbyl Phosphate, Acetyl Methionine, Theanine, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Copper Tripeptide-1

Opakowanie i wydajność

Opakowanie Klairs Supple Preparation Facial Toner

Produkt zamknięty jest w butelce z grubego i ciemnego plastiku. To zacienienie przedłuża żywotność kosmetyku i redukuje wystawienie toniku na promienie słoneczne. Dodatokowo wydajność toniku powala na kolana. Klairs Supple Preparation Facial Toner używam dwa razy dziennie od grudnia i zużyłam 1/3 produktu. Kosmetyk jest niezwykle wydajny ze względu na swoją treściwą strukturę – 2 krople (jednokrotne przechylenie aplikatora na dłoń rozumiem jako 1 kroplę) wystarczają z nawiązką na pokrycie twarzy. Jeśli miałabym oszacować to powiedziałabym, że butelka wystarczy na ok 10 miesięcy codziennego korzystania.

Podsumowanie

Toniki, z których dotychczas korzystałam spełniały swoje zadanie (wyrównywały pH), ale w żadnym momencie nie stanowiły wartości dodanej dla mojej codziennej pielęgnacji. Dlatego też nie pojawiła się tu chyba wcześniej recenzja ani jednego z nich. Klairs Supple Preparation Facial Toner zmienia zasady gry i ustanawia nowy benchmark dla wszystkich jego następców. Przebić go nie będzie prosto 🙂 . Mamy łagodny, dobrze zbilansowany skład, niskie pH, brak alkoholu, realne właściwości kojąco – nawilżające i dużą wydajność. Cena jest dość wysoka, jednak biorąc pod uwagę czas, na jaki tonik starcza oraz jego właściwości – dla mnie uzasadniona. Marka Klairs jest coraz szerzej dostępna, jednak na dzień dzisiejszy jedynie online.

Moja ocena: 5/5

Cena: 88 zł

Pojemność: 180 ml

Zalety:Wady:
Brak alkoholu w składzie cena
 pH 4,5 glikol butylenowy w składzie (wada jeśli wiecie, że źle na niego reagujecie – patrz wyżej)
 Treściwa konsystencja dająca uczucie nawilżenia i ukojenia
 Redukuje zaczerwieniania
 Nie wysypał mnie
 Świetny skład
 Niezwykle wydajny

Zobacz także

6 Komentarze

  • Odpowiedz Ania Kwiecień 4, 2017 at 6:06 pm

    Świetny, dokładny post. Zachęca do kupienia tego toniku 😀

  • Odpowiedz Ania Kwiecień 4, 2017 at 6:08 pm

    Zastanawia mnie jeszcze, czy miałaś może styczność z esencją i olejkiem z Bielendy ?

    • Odpowiedz Chok Chok Kwiecień 4, 2017 at 6:21 pm

      Esencję niedawno kupiłam (tę wersję dla cery mieszanej, zieloną) i jeszcze nie czuję się na siłach żeby powiedzieć o niej coś więcej. Na pewno przygotuję pełną recenzję wraz z analizą składu. Jednak żeby móc powiedzieć cokolwiek sensownie lubię takie rzeczy testować co najmniej 3 miesiące żeby miały jakąkolwiek szansę się wykazać i zadziałać 🙂 .

      Olejki do demakijażu bardzo lubię, wcześniej używałam różanego, teraz mam ten arganowy dla cery tłustej/mieszanej. Dokładnie domywa makijaż i nie zostawia lepkiej, oleistej warstwy, także zdecydowanie in plus.

      Jeśli chodzi o olejki pielęgnacyjne Bielendy to przerobiłam ze 3-4 buteleczki Magic Rose i pomogły zapanować nad cerą i ładnie nawilżyć, jednak (przy cerze skłonnej do wyprysków) stosowanie zbyt dużych ilości powodowało wysyp. Więc u mnie raczej 2 krople jako serum lub domieszka do kremu nawilżającego na noc. Ale jest to bardzo dobry produkt i nawet teraz mam kolejną buteleczkę na półce 🙂

  • Odpowiedz Ania Kwiecień 4, 2017 at 11:22 pm

    Dzięki za obszerną odpowiedź. 😊

  • Odpowiedz N. Sierpień 1, 2017 at 6:42 am

    Ależ z Ciebie influencer 😀 Twój męski współlokator wspomniał o tym toniku swojej znajomej, która jest z kolei moją przyjaciółką… no wyobraź sobie, że tonik stoi już u niej na półce, a ja czekam na pieniądz i zamawiam też!

    Bardzo przyjemny blog, rekomendacje w punkt, będę je uwzględniać z trakcie optymalizowania swojego koreańskiego rytuału (od paru miesięcy wdrażam pielęgnację koreańsko-podobną – na razie głównie z wykorzystaniem polskich produktów, które i tak musiałam wykończyć; teraz mam w planach stopniowe – dyktowane tym, co już mi się uda opróżnić –
    wypróbowanie produktów z Korei).

    Pozdrowienia!

    • Odpowiedz Chok Chok Sierpień 1, 2017 at 3:48 pm

      Haha 😀 Ale fajnie usłyszeć, że dobre wieści niosą się w świat :>
      Dzięki, takie komentarze to niesamowicie pozytywny zastrzyk energii.
      Polskie i inne produkty, są często naprawdę świetne, więc jak trafisz na coś co pasuje Twojej cerze, to nie rezygnuj z tego tak łatwo 🙂 . W całości chodzi raczej o trzymanie się zasad niż o konkretne kosmetyki, którymi to wypracowujemy. Więc nie nazywałabym tego pielęgnacją koreańsko – podobną, tylko pełną koreańską! 😀
      Choć oczywiście jest kilka perełek, które z całym sercem polecam – na pewno z Klairs i COSRX cieżko sie pomylić <3

    Skomentuj