Koreańska pielęgnacja

TonyMoly I’M REAL Seaweeds Mask Sheet

Czerwiec 8, 2016
TonyMoly I'M REAL Seaweeds Mask Sheet

Bardzo dobrze działająca maseczka oczyszczająca w płachcie – TonyMoly I’M REAL Seaweeds Mask Sheet Skin Purifying – to pierwszy tego typu produkt, który realnie spełnił obietnice producenta. Pozytywnie zadziałał na stan niedoskonałości i przebarwienia na cerze.

Skład: TonyMoly I’M REAL Seaweeds Mask Sheet

Water, Glycerin, Butylene Glycol, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Panthenol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil Chlorphenesin, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Fucus Vesiculosus Extract, Phenyl Trimethicone, Carbomer, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Tromethamine, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Glacier Water, Dipotassium Glycymhizate , Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Alantoin Disodium EDTA, Fragrance

W składzie znajdziemy Morszczyn Pęcherzykowaty (Fucus Vesiculosus Extract), czyli tytułowy glon, który wspomaga wiązanie wody w organizmie oraz jest silnym antyoksydantem. Dodatkowo maseczka zawiera olej rycynowy, wyciąg z jabłek (dużo witamin, minerałów i działanie antyseptyczne), czy wodę z lodowca.

Łatwo też zobaczyć, że produkt może wykazywać działanie podrażniajace, więc wrażliwcom radziłabym kilka razy pomyśleć. TonyMoly I’M REAL Seaweeds Mask Sheet ma w sobie karbomer (może podrażnić), czy alkohol organiczny (Butylene Glycol – działanie wysuszające).

Działanie maseczki TonyMoly

Po raz pierwszy maski użyłam gdy miałam katar, co wydawać się może zbędną informacja, ale sprawiło to, że moja cera była przesuszona, a w okolicy nosa i górnej wargi miałam drobne ranki. Już po 2-3 minutach od aplikacji poczułam dość mocne pieczenie, które utrzymywało się przez całe 25 min. Przy drugim użyciu wszystko przebiegło bez zbędnych ekscesów, jednak sprawiło to, że zastanowię się trzy razy zanim sięgnę po TonyMoly I’M REAL Seaweeds Mask Sheet jeśli będę mieć na twarzy jakąkolwiek rankę w typie „trochę otwarta” 😉 .

Za to bez dwóch zdań po 25 min zobaczycie czystą i promienną cerę. Niedoskonałości wyglądają już po pierwszym użyciu na wyciszone, co dla mnie było niesamowitym zaskoczeniem! Ze względu na tak dobre działanie wracam do maseczki w momentach kiedy moja cera przeżywa gorsze chwile i zdecydowanie TonyMoly staje na wysokości zadania.

Dodatkowo oczekiwać możemy zmniejszenia zaczerwienienia oraz efektu chłodzącego. To świetny produkt do sięgnięcia w ciepłe i intensywne dni.

Podsumowanie

Większość testowanych przeze mnie maseczek w płachcie to przyjemne nawilżacze. Rzeczywiście moja cera po nich jest zrelaksowana i czuć, że dostała zastrzyk odżywczych składników. Jednak naprawdę rzadko zdarza się produkt, który spełnia te mniejsze obietnice – jedna maseczka niby rozjaśnia, druga oczyszcza, trzeci wygładza zmarszczki…, a po 20 min (ba! czasami i po 2 miesiącach stosowania tylko tego jednego rodzaju maseczek) różnicy nie widać. Tu jest inaczej. TonyMoly I’M REAL Seaweeds Mask Sheet Skin Purifying realnie już po pierwszym użyciu łagodzi stany zapalne. Cera jest bardziej promienna, pory trochę doczyszczone (oczywiscie nie usunie zaskórników, bądźmy realistami), a cała buzia bardziej czysta i świetlista. Osoby wrażliwe powinny uważać ze względu na dość „agresywne” działanie maski, ale posiadacze cery tłustej, mieszanej i mocno buntującej się będą zachwyceni. Ja zdecydowanie będę wracać w tych cięższych momentach 🙂 .

Zobacz także

9 komentarzy

  • Odpowiedz Sakurakotoo Czerwiec 9, 2016 at 2:10 pm

    Kocham maski w płachcie! Z Tony Moly akurat żadnej jeszcze nie testowałam ale zachęciłaś mnie tą recenzją :)) Co prawda nie mam bardzo dużych problemów z wypryskami jednak kilka razy do roku się pojawiają i wtedy muszę z nimi jakoś walczyć 😛

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo: sakurakotoo.blogspot.com/

    • Odpowiedz Chok Chok Czerwiec 9, 2016 at 4:54 pm

      To na te okresy pełne nieszczęścia i grozy będzie to zdecydowanie dobry pomocnik 😉 Właśnie zabieram się do intensywnych testów maseczek od Holika Holika – ciekawe jak one będą się sprawdzać 🙂

  • Odpowiedz Aga Luty 28, 2017 at 12:18 pm

    Hej, a gdzie polecasz zakup masek?

    • Odpowiedz Chok Chok Luty 28, 2017 at 2:47 pm

      Jeśli chcesz pójść do sklepu, wpakować do koszyka i zapłacić offline to opcji jest niewiele. Skin79 dostępny jest w Douglasie, a TonyMoly w Sephorze. W jednym i drugim jest Benton.

      Jeśli nie wadzą Ci zakupy online to warto rzucić okiem na MintiShop, Cocolitę, na oficjalne strony marek (np. Mizon, Skin79, Missha). Dodatkowo są też np. resellerzy z ebay’a np. KoreanskiSekret 🙂

      • Odpowiedz Aga Marzec 1, 2017 at 11:32 am

        Dzięki, przejrze te strony 🙂

  • Odpowiedz ClaudiaMorningstar Kwiecień 30, 2017 at 8:04 pm

    O akurat recenzja tej maski pojawiła się u mnie na blogu 😀 Haha 😀

    • Odpowiedz Chok Chok Maj 8, 2017 at 6:52 am

      I jak Ci się sprawuje? 🙂 Masz jakieś typy dla problematycznej cery, które sprawdzają się u Ciebie? 🙂

  • Odpowiedz Ula Maj 1, 2017 at 10:16 pm

    Rossmann: Hada Labo Tokyo (japońskie maski). Są też maski w płachcie od Garnier i Bielendy.
    Douglas: Skin79, Star Skin
    Sephora: Tony Moly
    Triny.pl: Mizon, Holika Holika
    Empik.com: Holika Holika 🙂
    Gandalf.com.pl: Holika Holika, Skin79 🙂

    Jest tego masa 🙂 Polecam też sklep K-Beauty101 (we Wrocławiu mają sklep w Pasażu Grunwaldzkim) mają produkty od Etude House i innych marek koreańskich 🙂

    • Odpowiedz Chok Chok Maj 4, 2017 at 9:39 am

      Jeśli chodzi o dostępność offline, to ostatnio pojawiły się jeszcze maseczki od Too Cool For School w Sephorze. Dodatkowo Holika Holika w aptekach Medicover 🙂

    Skomentuj